PZU znów pomoże bykom
Wtorek będzie obfitował w publikacje makroekonomiczne oraz informacje ze spółek. Bodźców do działania nie zabraknie, choć trudno przewidzieć, w jakim kierunku podążą indeksy. Dzięki lepszym niż oczekiwano wynikom PZU, dobry początek sesji mamy zapewniony.
Dziś warto będzie zwracać uwagę na dane makroekonomiczne, gdyż to w ich rytm poruszać się będą giełdowe indeksy. O godzinie 10.00 poznamy odczyt indeksu nastrojów niemieckich przedsiębiorców, liczony przez Ifo. Oczekuje się jego wzrostu ze 106,2 do 107 punktów. Po południu najpierw opublikowany zostanie indeks cen domów w największych amerykańskich metropoliach. Dla dwudziestu miast miał on, zdaniem ekspertów, wzrosnąć w czerwcu o 12 proc., a więc w tempie nieco niższym niż miesiąc wcześniej. Sytuacja na rynku nieruchomości jest obszarem coraz pilniej śledzonym przez inwestorów, w kontekście posunięć Fed. Niemniej istotny wpływ na giełdy może mieć indeks zaufania amerykańskich konsumentów. Przewiduje się jego spadek z 80,3 do 79 punktów. Nieco mniejsze znaczenie może mieć indeks Fed z Richmond, w przypadku którego oczekuje się poziomu minus 7 punktów, wobec minus 11 punktów poprzednio. Wszystkie dane będą interpretowane pod kątem wpływu na decyzje rezerwy federalnej, nie do końca więc wiadomo, czy gorsze informacje popchną indeksy w dół, czy wręcz przeciwnie.
Ten drugi interpretacyjny wariant mieliśmy okazję obserwować w pierwszej części poniedziałkowej sesji na Wall Street. Po zaskakująco słabych danych o zamówieniach na dobra trwałe, indeksy poszły w górę. Dow Jones w najlepszym momencie zyskiwał 0,2 proc., a S&P500 rósł o niemal 0,4 proc. Ostatecznie jednak w końcowej części handlu nastroje się pogorszyły i oba indeksy zakończyły dzień 0,4 proc. pod kreską. Powodem mogło być przypomnienie amerykańskim inwestorom o takich kwestiach, jak deficyt budżetowy oraz zbliżająca się kolejna runda boju o podniesienie limitu zadłużenia. Wrzesień może więc być gorący nie tylko ze względu na Fed, ale i trochę już zapomniany klif fiskalny.
Sytuacja nieco się więc skomplikowała. Trwające od dwóch sesji zwyżki, mogące być sygnałem zakończenia spadkowej korekty, zostały powstrzymane. Kolejny spadek S&P500, sprowadzający indeks poniżej 1650 punktów, mógłby zachęcić niedźwiedzie do jej kontynuacji. Bardziej prawdopodobny wydaje się jednak scenariusz podciągnięcia rynku, przed spodziewanymi wrześniowymi emocjami.
Także na naszym parkiecie trudno o jednoznaczny obraz i wskazówki. WIG20 , początkowo radzący sobie bardzo dobrze, pod koniec dnia wyraźnie osłabł, ledwie utrzymując się nad kreską. W jego przypadku mamy do czynienia do sytuacji podobnej, jak na S&P500. Z tą różnicą, że nasz wskaźnik znajduje się w połowie dystansu między niedawnym dołkiem, a szczytem z 14 sierpnia. Każda ze stron rynku może się więc czuć w dogodnej pozycji do ataku. Wobec kilkudniowego odroczenia rozstrzygnięć w sprawie OFE, impulsy mogą płynąć z coraz lepszych ostatnio danych z naszej gospodarki lub pochodzić z otoczenia, które także jest niezbyt przewidywalne.
Równie niejasna jest ocena tego, co dzieje się w segmencie średnich spółek. Po serii rekordów, korekta mWIG40 była jedynie kosmetyczna i byki szybko przeszły do prób jej zanegowania. Wczoraj zostały wyraźnie powstrzymane. Wcześniejszy rajd był zbyt odważny, by na tak niewielkim cofnięciu mogło się zakończyć. Próba wykorzystania przez byki ostatnich dni sierpnia do podciągania indeksów może zakończyć się uformowaniem podwójnych
Roman Przasnyski, Open Finance
Może to Ci się spodoba
Złoty stabilnie na otwarciu tygodnia
Krajowa waluta na razie utrzymuje „zdobycze” z piątku, kiedy to nieco zyskała na wartości. W poniedziałek rano (godz. 9:41) euro oscyluje wokół 4,1850 zł, a dolar 3,2530 zł. Pretekstem stały
Popołudniowy komentarz walutowy – fatalny dzień dla dolara
Amerykańska waluta traci dziś na wartości na szerokim rynku i to już od godzin przedpołudniowych. Dzięki temu obserwowaliśmy znaczące ruchy na takich parach jak: EURUSD, GBPUSD, NZDUSD, czy AUDUSD. Również
Bez wskazań przed sesją w Europie
Być może pewne zamieszanie wprowadzą publikowane równo z dzwonkiem lub po nim odczyty PMI dla sektora produkcji, ale dopiero druga połowa tygodnia będzie obfitowała w publikacje, które mogą pobudzić inwestorów
G4 FX: to jest dzień dolara
W szalonym tempie odbywa się otwarcie wtorkowego handlu po długim weekendzie z USD jako wyraźnym zwycięzcą. Złamanie kluczowego oporu na USD/JPY otworzyło drogę do umocnienia dolara na innych crossach. Tempo,
Komentarz PLN: Mało ciekawy początek tygodnia na PLN
Wtorkowy, poranny handel na rynku walutowym nie przynosi większych zmian na wycenie polskiej waluty, która w dalszym ciągu oscyluje blisko bariery 4,00 PLN za euro. Złoty wyceniany jest przez rynek
Dane w Europie
Recesyjny odczyt indeksu PMI dla przemysłu z Francji, gorszy od oczekiwań, choć wzrostowy z Niemiec i mało emocjonujący dla całej strefy euro nie mogą stać się poważną przeciwwagą dla nastrojów
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!