Raport dzienny Forex
Poprzeczka oczekiwań, co do danych dla Niemiec (indeks nastrojów w biznesie – Ifo o godz. 10:00) była zawieszona dość wysoko. Inwestorów nie zadowolił wzrost w lipcu do 106,2 pkt. z 105,9 pkt. w czerwcu. Czy podobnie będzie w przypadku danych z Wielkiej Brytanii, które poznamy o godz. 10:30 – pierwszy odczyt PKB za II kwartał o godz. 10:30? Niewykluczone. Tymczasem wczorajszy wieczór pokazał, że amerykański dolar ma ochotę do korekcyjnego odbicia.
Wytłumaczeniem dla wczorajszej zwyżki dolara w godzinach wieczornych może być zachowanie się amerykańskiego długu – rentowności tamtejszych obligacji zaczęły znów iść w górę (w przypadku 10-letnich papierów wróciliśmy ponad poziom 2,60 proc.). To z kolei może być efektem publikacji nieco lepszych danych makroekonomicznych – chociażby indeksu PMI dla przemysłu – chociaż kluczowe odczyty dopiero przed nami (w przyszłym tygodniu). Dzisiaj w kalendarzu mamy cotygodniowe bezrobocie (zobaczymy na ile ubiegłotygodniowa poprawa – spadek wniosków do 334 tys. – będzie trwała). Dane poznamy o godz. 14:30, a szacunki zakładają wzrost wniosków do 340 tys. O tej samej porze (godz. 14:30) poznamy dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku w czerwcu – oczekiwania zakładają wzrost o 0,5 proc. m/m i 1,2 proc. r/r – to nieco gorzej, niż w maju, a zatem jest pole do lepszego odczytu (lepszych danych spodziewają się chociażby analitycy 4CAST).
Na razie mamy odczyty z Europy. We wczorajszym raporcie zwracałem uwagę, że po świetnych danych PMI z Niemiec, oczekiwania, co do dzisiejszego odczytu indeksu nastrojów w biznesie (Ifo) będą większe, niż dotychczasowa mediana prognoz analityków (zwyżka do 106,1 pkt.). Rano na rynku można było znaleźć nieoficjalne plotki sugerujące odczyt na poziomie 107 pkt., jako satysfakcjonujący inwestorów. Tym samym spadek EUR/USD po tym odczycie (106,2 pkt.) nie powinien być zaskoczeniem.
Analiza techniczna pokazuje, że szanse na testowanie okolic 1,3259 (zniesienie 76,4 proc. Fibo) w najbliższych godzinach są niewielkie. W kontekście zaplanowanych na popołudnie danych z USA, mamy szanse na ponowne testowanie nocnych minimów na 1,3175. Nie można jednak wykluczyć, że zejdziemy niżej. We wczorajszym raporcie pisałem o testowaniu strefy 1,3130-65 i ten cel można podtrzymać. Analogicznie jak założenia, że później EUR/USD ma szanse na powrót do zwyżek – cel na przyszły tydzień to zbliżenie się w okolice 1,34.
W przypadku GBP/USD sytuacja może wyglądać podobnie jak z EUR/USD. Jeżeli dane nt. PKB za II kwartał rozczarują – oczekiwania zakładają wzrost o 0,6 proc. kw/kw i 1,4 proc. r/r wobec 0,3 proc. kw/kw i 0,3 proc. r/r w I kwartale – to możemy zobaczyć wyraźny spadek. Jego próbkę mieliśmy wczoraj wieczorem, kiedy to notowania zeszły do 1,5288. Mocny opór to strefa 1,5390-1,5420 i jej naruszenie może być trudne. Korekta może znieść ostatnie zwyżki do 1,5220-60.
Marek Rogalski
DM BOŚ
Może to Ci się spodoba
Poranny komentarz walutowy – spokojny początek tygodnia
Początek tygodnia to mieszanka nastrojów na rynku walutowym. Niejednoznaczny sentyment widać najlepiej na rynku dolara, który naprzemiennie lekko traci lub zyskuje w stosunku do walut G10. W tym niejasnym poranku
Skandi FX: na drugim planie
Podczas gdy w zeszłym tygodniu NOK i SEK pozostawały w centrum uwagi w związku z zaskakującymi decyzjami Riksbanku i Norges Banku, w tym tygodniu pozostają w cieniu zdane na kształtowanie
G4 FX: to może być interesujący dzień na GBP/USD
Przy Kwartalnym Raporcie o Inflacji Banku Anglii i sprzedaży detalicznej z USA w kalendarium zapowiada się na dużą zmienność na GBP/USD. Możemy obserwować cofnięcie po pierwszym, a do drugiego poprzeczka
Komentarz surowcowy
W centrum uwagi: • Manipulacje pod lupą amerykańskich regulatorów • Poprawa sytuacji w Libii • Egipt znów kupi pszenicę Wczorajsza sesja na rynkach towarowych nie przyniosła żadnych gwałtownych przetasowań. Indeks
Brak nowych impulsów
W USA kalendarium było w poniedziałek prawie puste Indeks PMI dla USA jest bardzo młody, więc jest tendencja, żeby go lekceważyć, ale ostatnio już rynek zareagował (niezbyt mocno). Tym razem
5 złotych nie, ale powyżej 4 już tak
Szok, wstrząs, niedowierzanie. Tymi słowami trzeba określić to, co dzieje się na rynku dziś przed południem. Decyzja SNB, aby porzucić obronę kursu 1,20 pozbawiła słów nie tylko polskich kredytobiorców, ale
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!