Złoty pod presją
Złoty, podobnie jak i inne waluty krajów zaliczanych do rynków wschodzących, znajduje się w ostatnim czasie pod dużą presją sprzedających. Idzie to w parze z zachowaniem rynku długu. W obu przypadkach ma to związek z oczekiwaną w przyszłości normalizacją polityki monetarnej w USA.
Poniedziałkowy poranek przynosi stabilizację notowań USD/PLN i EUR/PLN nieco powyżej poziomów z piątkowego zamknięcia, co jest pochodną spadku notowań EUR/USD. O godzinie 9:01 za dolara trzeba było zapłacić 3,3140 zł, a euro kosztowało 4,3401 zł. Wydarzeniem dzisiejszego dnia będzie publikacja indeksu monachijskiego instytutu Ifo. Inwestorzy poznają te dane o godzinie 10:00. W czerwcu oczekiwany jest jego wzrost do 105,9 z 105,7 pkt. Lepsze dane staną się pretekstem do wzrostowego odbicia na EUR/USD, stwarzając tym samym szansę na umocnienie złotego. Również dlatego, że poprawa koniunktury w Niemczech zwiastuje przyszłe ożywienie w polskiej gospodarce.
Rynki cały czas będą też interpretować wypowiedziane w poprzednim tygodniu, podczas konferencji prasowej po posiedzeniu FOMC, słowa przez Bena Bernanke. W piątek Jon Hilsenrath z The Wall Street Journal, traktowany często jako nieformalny rzecznika Fed-u, napisał, że rynki źle zinterpretowały słowa Bernanke. W jego ocenie były one mniej jastrzębie niż to odebrali inwestorzy. W piątek komentarz analityka WSJ wsparł Wall Street. Jednocześnie zasiał on ziarno niepewności, przez co w rozpoczynającym się tygodniu z uwagą będą słuchani wszyscy wypowiadający się przedstawiciele Fed.
Sytuacja na rynkach globalnych będzie determinować zachowanie złotego. Na drugi, a być może na trzeci plan zejdą publikowane przez Główny Urząd Statystyczny majowe dane o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. W żaden sposób nie wpłyną one na ocenę sytuację polskiej gospodarki.
Polską walutę powinny natomiast lekko wspierać ewentualne obawy przez interwencją Narodowego Banku Polskiego. Niezmiennie ważnym wyznacznikiem dla notowań będzie zachowanie rodzimego rynku długu.
Ostatnie osłabienie złotego dostrzega część członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Andrzej Kazimierczak uważa, że obniżki stóp procentowych przyczyniły się do deprecjacji polskiej waluty, który to proces uważa za niebezpieczny, gdyż może podważyć zaufanie do polskiej gospodarki. Dlatego w jego opinii niewyobrażalne jest dalsze obniżanie stóp w sytuacji gdy złoty będzie tracił na wartości.
W naszej opinii na lipcowym posiedzeniu Rada kolejny raz obniży stopy procentowe o 25 punktów bazowych, sprowadzając główną z nich do rekordowo niskiego poziomu 2,5%. Za taką decyzją przemawia silny spadek inflacji i skala spowolnienia gospodarczego. Lipcowe cięcie będzie już ostatnim w cyklu. Równocześnie Rada powinna twardo zakomunikować, że więcej obniżek już nie będzie.
Jednocześnie zakładamy, że dalsza deprecjacja złotego powinna się spotkać z reakcją Narodowego Banku Polskiego (NBP) lub Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), a nie Rady Polityki Pieniężnej. Ryzyko interwencji w celu umocnienia polskiej waluty jest w najbliższych tygodniach wielce prawdopodobne. Szczególnie gdy nastroje na rynkach globalnych nieco się poprawią, przez co szanse na powodzenie interwencji wzrosną.
Sytuacja techniczna na wykresach EUR/PLN i USD/PLN, po silnych wzrostach z poprzedniego tygodnia, wskazuje na dominację kupujących. Dla euro celem jest maksimum z ubiegłego roku na poziomie 4,4280 zł. Dla dolara kolejne opory wyznaczają okrągłe poziomy 3,40 i 3,50 zł. Jako, że obecnie nie widzimy podstaw do średnioterminowego osłabienia polskiej waluty, a jednocześnie spodziewamy się w najbliższym czasie interwencji w jej obronie, dlatego ewentualne wzrosty EUR/PLN i USD/PLN traktujemy jako okazję do sprzedaży walut po atrakcyjnych kursach.
Marcin Kiepas
Admiral Markets Polska
Może to Ci się spodoba
O zakupie produktu w dużej mierze decydują zmysły
Marketing sensoryczny może mieć ogromne znaczenie dla podjęcia decyzji o zakupie – podkreśla dr Marek Borowiński, specjalista ds. psychologii koloru w Shop Doctor. Impulsy zmysłowe odpowiadają nawet w 80 proc. za reakcję mózgu. Wzrok
EUR/USD zbliża się do 1,37 i jest najwyżej od lutego
Fala silnej wyprzedaży dolara przetoczyła się w czwartek przez rynek walutowy. W przypadku wielu par dziś rano proces ten jest kontynuowany. Jednak już z dużo mniejsza dynamiką. Perspektywy dla dolara
Komentarz PLN: Słabszy dolar i KE wsparły złotego
Czwartkowy, poranny handel na rynku walutowym przynosi stabilizację kwotowań polskiej waluty po wczorajszej próbie lekkiego umocnienia. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,0915 PLN za euro, 3,6035 PLN wobec dolara
Blok dolarowy: mocniejszy AUD zwiększa szanse na cięcie RBA
Przemówienie prezesa Banku Rezerwy Australii Glenna Stevensa dziś w nocy nie przyniosło impulsów do ruchu AUD. Stevens stwierdził, że nie będzie komentował polityki pieniężnej, gdyż najbliższe posiedzenie banku jest już
Euro pod presją przed publikacją indeksu instytutu ZEW
Euro (EUR) odbiło się wczoraj z poziomu 1.2629 do poziomu 1.2721 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), w związku z niepokojem, wyrażonym przez amerykańską Rezerwę Federalną, odnośnie tego, że nagła
Inwestorzy skupują funta
Czwartkowa sesja okazała się zdecydowanie bycza dla brytyjskiego funta. Na fali umiarkowanie dobrych wyników sprzedaży detalicznej, która wyniosła – 0,5% wobec prognozowanych – 0,6% w ujęciu rocznym, para GBPUSD poszybowała
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!