Rośnie napięcie przed posiedzeniem EBC
Jednym z wydarzeń przyszłego tygodnia będzie posiedzenie EBC. Wobec słabych danych z europejskiej gospodarki presja na Bank ponownie rośnie, nie tylko ze strony rynku. Wczoraj w temacie polityki monetarnej wypowiadała się m.in. niemiecka kanclerz. Dziś w USA publikacja danych o PKB za pierwszy kwartał, która może mieć istotny wpływ na notowania. Za nami już decyzja BoJ, która tym razem nie miała dużego przełożenia na notowania.
Asmussen, Merkel o polityce EBC
Joerg Asmussen we wczorajszym wystąpieniu sygnalizował, iż EBC widzi problemy europejskiej gospodarki, ale na ten moment nie może zrobić wiele więcej, aby pomóc w przyspieszeniu ożywienia. Jego wystąpienie było niemal powtórzeniem tego, o czym na początku miesiąca mówił Mario Draghi, tyle, że w nowych okolicznościach – po serii słabych danych z Niemiec, które zdaniem części obserwatorów miały zmiękczyć jastrzębie skrzydło EBC. Wypowiedź Asmussena sugeruje, iż tak się nie stało, a do tego EBC został wsparty przez kanclerz Merkel, która uznała, iż niemiecka gospodarka tak naprawdę potrzebowałaby wyższych stóp.
Co ciekawe, konsensus rynkowy przewiduje obniżenie stopy referencyjnej (z 0,75 do 0,5%) przy pozostawieniu stopy depozytowej na poziomie 0%. Taką prognozę przedstawił wczoraj m.in. Goldman Sachs. Taki ruch nie miałby jednak logicznego uzasadnienia – rynkowe stopy w strefie euro wyznaczane są na moment obecny głównie poprzez stopę depozytową i to jej obniżenie (do wartości negatywnej) mogłoby mieć faktyczny wpływ na rynek. Oczekiwane przez rynek rozwiązanie mogłoby mieć jedynie krótkoterminowy wpływ psychologiczny. Jak do tej pory sam Draghi sugerował, iż taki ruch nie miałby sensu.
BoJ nie zaskoczył
Bank Japonii tym razem nie zaskoczył i nie wprowadził żadnych nowych rozwiązań, które miałyby przyspieszyć osiągnięcie celu inflacyjnego. Takiego scenariusza można było się spodziewać, gdyż już podwojenie skali zakupów na poprzednim posiedzeniu wraz z wprowadzeniem otwartego (bezterminowego) charakteru tej operacji było bardzo odważnym posunięciem. Należy spodziewać się, iż polityka BoJ nie zmieni się przez przynajmniej kilka kolejnych miesięcy, chyba że w wyniku znacznego pogorszenia się nastrojów na rynku doszłoby do wyraźnego umocnienia się jena. Dziś po ogłoszeniu decyzji Banku jen nieznacznie zyskuje, ale jest to kwestia raczej problemów z pokonaniem poziomu 100 jenów za dolara, co jednak cały czas jest możliwe.
Lepszy PKB w Wielkiej Brytanii, dziś dane z USA
W pierwszym kwartale tego roku brytyjski PKB wzrósł o 0,3% q/q. Taki odczyt bardzo mocno redukuje szansę na zwiększenie skali zakupów aktywów przez Bank Anglii na posiedzeniu w maju i w efekcie silny wzrost notowań funta nie powinien dziwić. Dziś podobne dane poznamy dla USA. Rynek spodziewa się odczytu na poziomie 3%. Należy jednak pamiętać o trzech kwestiach. Po pierwsze, są to dane anualizowane (odpowiadające wzrostowi na poziomie 0,7-0,8% q/q). Po drugie, po części będzie to odreagowanie bardzo słabego ostatniego kwartału 2012 roku (kiedy wzrost wyniósł jedynie 0,4%) i takie tempo jest nie do utrzymania w kolejnych kwartałach. Po trzecie, bardzo słabe marcowe dane o zamówieniach oznaczają, iż odczyt może być ostatecznie trochę słabszy niż oczekiwane 3%. Reakcja rynku to już jednak inny temat – w ostatnim czasie pomimo wyraźnej przewagi słabych danych ceny akcji na Wall Street znów powróciły w okolice historycznych maksimów.
Na wykresach:
USDJPY, D1 – na parze USDJPY ciągle widzimy sporo niezdecydowania; rynki po raz drugi zostały zatrzymane przez psychologiczny poziom 100,00 i teraz jest on również oporem będącym potencjalnym wierzchołkiem podwójnego szczytu (w pewnym przybliżeniu, gdyż dokładnie jest to poziom 99,93); realizacja tej formacji przyniosłaby pierwszą dużą korektę na parze, ale potwierdzeniem takiego scenariusza byłoby dopiero pokonanie wsparcia na poziomie 96,70; jeśli natomiast doszłoby do pokonania 100,00 para z pewnością wzrosłaby na fali realizacji zleceń oczekujących
Silver, Gold, H4 – ceny metali szlachetnych korygują gwałtowną wyprzedaż, aczkolwiek widać, iż ceny złota rosną relatywnie szybciej; gdyby ceny srebra rosły w podobnym tempie, kosztowałoby ono już ok. 25,5 USD za uncję, czyli ponad 1 USD więcej niż obecnie; jest to zatem potencjalna dywergencja, które być może zostanie domknięta; patrząc na sam wykres srebra widzimy kanał wzrostowy i zarysowany w jego środku poziom 23,70, który służy jako wsparcie; jego pokonanie byłoby pierwszym sygnałem powrotu do trendu spadkowego
dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
Może to Ci się spodoba
Popołudniowy komentarz walutowy – spokój na wagę złota
Z uwagi na pogarszające się prognozy inflacyjne wczorajsze posiedzenie FED było jednym z najbardziej wyczekiwanych w ostatnich miesiącach. Inwestorzy oczekiwali, iż FOMC może w dość wyraźny sposób zasugerować możliwość opóźnienia
Poranny komentarz walutowy – tonący brzytwy się chwyta
Dzisiejsza sesja rozpoczęła się od prawdziwej bomby w postaci niespodziewanej podwyżki stóp procentowych, którą zaserwował nam Bank centralny Rosji. Decyzja ta jest tym bardziej zaskakująca, iż ma miejsce już 5
Poranny komentarz giełdowy – Ludowy Bank Chin gotowy do działania
Ludowy Bank Chin po raz kolejny potwierdził, że potrafi uspokoić i poprawić nastroje rynkom finansowym. Wystarczyło krótkie przemówienie prezesa, Zhou Xiaochuan, o gotowości chińskiego banku centralnego do działania, w którym
Spore pozytywne zaskoczenie
Za nami cotygodniowa publikacja o wnioskach po zasiłek dla bezrobotnych, która pokazuje największą dynamikę spadku od listopada 2012 roku i z poziomem zaledwie 265 tys. znalazła się najniżej od 14
Raport walutowy
Jen stracił przez wybór Tokio na gospodarza Igrzysk Olimpijskich 2020 Waluty W piątek euro (EUR) osiągnęło najniższą wartość od sześciu miesięcy na poziomie 1.3104 wobec dolara amerykańskiego, po czym powróciło
Komentarz PLN: PLN nieznacznie niżej, trwa wyczekiwanie na RPP
Wtorkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi kontynuację wczorajszego lekkiego osłabienia polskiej waluty. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,2767 PLN za euro, 3,6191 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,5593