Poranny komentarz walutowy – Deflacja w Hiszpanii, czekamy na PKB i Fed

Poranny komentarz walutowy – Deflacja w Hiszpanii, czekamy na PKB i Fed

Środa na rynkach jest przeciwieństwem stereotypu środka wakacji, czy też przysłowiowego sezonu ogórkowego. Na rynku walutowym od dawna nie działo się tak dużo. Dziś mamy zalew kluczowych wydarzeń, począwszy od publikacji danych o inflacji w Hiszpanii i w Niemczech, poprzez ważne dane z USA, a skończymy na decyzji Fed. W tle oczywiście kwestie geopolityczne, które nie służą złotemu.

Słowo „inflacja” nie do końca pasuje do opisywania procesów cenowych w Hiszpanii, gdyż tam ceny w lipcu były średnio o 0,3% niższe niż w lipcu 2013 roku. Niby niewiele, ale sytuacja w której ceny spadają nie jest normalna, a dla banków centralnych jest niepokojąca, gdyż konsumenci mogą wstrzymywać się z zakupami w nadziei na dalszy spadek cen, a taki brak popytu może doprowadzić gospodarkę do recesji. Dane dla Hiszpanii już znamy, dla Niemiec poznamy o godzinie 14:00, zaś szacunek dla całej strefy, oparty w dużej mierze o te dwa kraje oraz Włochy, jutro o 11:00. Dane o inflacji mają cały czas kluczowe znaczenie dla EBC i takie negatywne niespodzianki powodują, że presja na osłabienie euro względem dolara utrzymuje się.

Również przed nami kluczowe dane z amerykańskiej gospodarki. O 14:30 opublikowany będzie wstępny szacunek danych o PKB za Q2. W pierwszym kwartale, w wyniku trudnej zimy PKB skurczył się aż o 2,9%A. Teraz rynek ma nadzieję, iż straty te zostały w pełni odrobione. Jeśli chodzi o PKB odczyt często zaskakuje i dlatego może mieć duży wpływ na dolara. 15 minut wcześniej raport ADP, czyli szacunek zatrudnienia w sektorze prywatnym. Raport ten jest traktowany jako przedsmak rządowego raportu o zatrudnieniu, który poznamy w piątek. ADP nie zawsze jest dobrym prognostykiem, jednak tym razem mamy o tyle ciekawą sytuację, że Fed będzie te dane już znał, zaś rządowych danych jeszcze nie. Jeśli chodzi o sam Fed, nie lubi on wprowadzać radykalnych zmian w komunikacie, a odkąd mamy posiedzenia z konferencjami (4 na 8 w roku, na koniec każdego kwartału) Fed prowadzi politykę dokonywania istotniejszych zmian jedynie wtedy. Dlatego też nie sądzimy, by decyzja Fed akurat wiele zmieniała – będziemy mieć cięcie QE o kolejne 10 mld USD i nic więcej.

W tle napięcie geopolityczne i rozważania na temat skutków sankcji. Nie służy to złotemu, szczególnie w kontekście ogólnego umacniania się dolara. Dla polskiej waluty, paradoksalnie, byłoby lepiej, gdyby dane z USA okazały się słabsze od oczekiwań. Dziś o 11:20 dolar kosztował 3,0980 złotego, euro 4,1520 złotego, frank 3,4140 złotego, zaś funt 5,2465 złotego.

 

dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Previous Poranny komentarz giełdowy – rynki nadal żyją sankcjami, ale czekają już na FED
Next Dane z USA ważne także na rynku ropy - raport surowcowy

Może to Ci się spodoba

Komentarze rynkowe

ECB zgodny w sprawie wdrożenia QE „bez wahania” – protokół

Członkowie Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego byli w marcu zgodni, że konieczne jest uruchomienie planu zakupu aktywów i wdrożenie go „bez wahania”, wynika z opublikowanego dzisiaj protokołu z marcowego posiedzenia

Komentarze rynkowe

Spokój na Wall Street zakłócił znany inwestor

W USA w poniedziałek rynek nie miał raportów makro, na których mógłby budować kierunek indeksów i cen aktywów. Miał jedynie (albo aż) za sobą „bycze” nastroje przeniesione z zeszłego tygodnia

Komentarze rynkowe

Rynek czeka na dane z USA odnośnie sytuacji na rynku pracy

Euro (EUR) utrzymuje poziom swojego miesięcznego minimum 1.3385, to zapewne reakacja na wczorajsze dane ze strefy euro . Wbrew prognozom poziom inflacji okazał się być niższy, tak jak stopa bezrobocia

Komentarze rynkowe

Komentarz do rynku złotego

Początek nowego tygodnia na rynku złotego przynosi kontynuację stabilizacji w zakresie 8-sesyjnej konsolidacji. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,1900 PLN za euro, 3,0878 PLN względem dolara amerykańskiego oraz 3,3949

Komentarze rynkowe

Poranny komentarz walutowy – Powrót do przeszłości

Obserwując sytuację rynkową w poprzednich dniach można było odnieść wrażenie, iż cofnęliśmy się do roku 2012. Na rynki powróciła zmienność, banki centralne uderzają w mocno gołębi ton, a Grecja znów

Komentarze rynkowe

Dane w Polsce

Negatywne zaskoczenie. Produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna nie spełniły prognoz. Dodatkowo, spadek inflacji PPI uzupełnia słaby obraz głównych odczytów. Złoty musi szukać przeceny po tak słabym zestawie. GPW zachowuje więcej