Polski e-handel będzie w 2020 roku wart 60 mld zł
Wartość e-handlu w Polsce, która obecnie sięga 36 mld zł, w ciągu kolejnych czterech lat wzrośnie aż do 60 mld zł. Wraz z dynamicznym wzrostem zakupów w sieci prężnie rozwija się także segment płatności. W Polsce dużą popularnością cieszy się metoda pay-by-link, czyli automatyczne przelewy, podczas gdy na innych rozwiniętych rynkach dominują karty. – Płatności będą coraz prostsze i będą w minimalnym stopniu angażowały klienta – mówi prezes zarządu Dotpay.
– W Polsce w tym roku rynek szacowany jest na prawie 36 mld zł. Do 2020, według szacunków specjalistów, ma urosnąć do 60 mld, więc jest bardzo dynamiczny. Jest bardzo duże pole do zagospodarowania – mówi agencji Newseria Biznes Andrzej Budzik, prezes zarządu Dotpay. – Rynek wokół Polski jest trochę bardziej dojrzały. Na Zachodzie rośnie w tempie kilkunastu procent rocznie, ale to są już bardzo duże wolumeny obrotu. W krajach Europy Środkowo-Wschodniej, podobnie jak w Polsce, także są wzrosty.
Jak wskazuje przedstawiciel Dotpay, choć na świecie dominującą metodą zapłaty za zakupy w internecie są karty płatnicze, to w Polsce najpopularniejsze są tzw. płatności pay-by-link. Transakcja jest w tym wypadku dokonywana za pośrednictwem specjalnie wygenerowanego linku prowadzącego do serwisu transakcyjnego banku. Wystarczy się w nim zalogować i potwierdzić płatność, bez konieczności wpisywania danych jak w wypadku standardowego przelewu.
– Świat startował z takiego poziomu, że najpierw rozwinęły się karty. Kiedy ruszał polski rynek, była już dostępna metoda pay-by-link – zaznacza Andrzej Budzik.
Dotpay ma ok. 15-proc. udział w rynku pay-by-link. Dzięki niedawno ogłoszonemu połączeniu z eCard, jednym z głównych graczy w płatnościach kartami, chce zbudować pozycję lidera w zakresie usług płatniczych dla sektora e-commerce w Polsce, jak również dalszą konsolidację rynku i ekspansję w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
– Myślę, że płatności elektroniczne będą szły głównie w kierunku swego rodzaju „uberyzacji”, czyli skrócenia ścieżki płatności, ułatwienia klientowi całego procesu i jak najmniejszego angażowania go w wybór tego, czym chce zapłacić – mówi prezes Dotpay.
Podkreśla, że ciekawym kierunkiem rozwoju płatności jest BLIK. Jest to metoda przeprowadzania transakcji za pomocą smartfona opracowana przez spółkę Polski Standard Płatności stworzoną przez czołowe krajowe banki. Płatność BLIK jest autoryzowana za pomocą jednorazowego kodu wyświetlanego w aplikacji mobilnej.
– Zobaczymy jak BLIK będzie się rozwijał. Współpracujemy z Polskim Standardem Płatności i bardzo się przyglądamy tej nowej formie płatności – dodaje Andrzej Budzik. – Są również płatności one-clickowe, są płatności „dodaj do rachunku” czy płatności SEPA, które też się rozwijają. Obserwujemy natomiast, że mimo obniżenia stawek interchange za płatności kartami wciąż nie zyskały one dużej popularności w polskim internecie.
Metoda one-click ma na celu uproszczenie transakcji do jednego kliknięcia, bez konieczności zakładania konta przez użytkownika w systemie operatora. Usługa „dodaj do rachunku” to rozwiązanie transakcyjne, w którym klient płaci za usługę w miesięcznej fakturze od operatora telekomunikacyjnego. Inicjatywa międzybankowa SEPA ma na celu stworzenie jednolitego rynku usług płatniczych na obszarze Europy.
– Zobaczymy, która z płatności zdobędzie największe uznanie wśród klientów, bo na końcu to oni zdecydują o tym, która będzie się rozwijała najintensywniej – podsumowuje Budzik.
W efekcie połączenia Dotpay z eCard ma powstać uniwersalna platforma oferująca pełną paletę usług płatniczych dla branży e-commerce. Obejmie ona m.in.: transakcje kartowe, przelewy elektroniczne oraz płatności mobilne. W perspektywie planowane jest również dodanie szeregu nowych produktów i usług takich jak kredytowanie zakupów, narzędzia do analizy zachowań konsumentów na podstawie Big Data, jak i nowoczesne rozwiązania płatniczo-logistyczne.
Może to Ci się spodoba
Komentarz PLN: Złoty najmocniejszy do dolara od stycznia
Czwartkowy, poranny handel na rynku walutowym przynosi stabilizację kwotowań złotego po wczorajszym lekkim wzroście wobec dolara amerykańskiego. Polska waluta wyceniana jest obecnie następująco: 4,0045 PLN za euro, 3,6040 PLN wobec
Gdzie jest efekt shutdown
Inwestorzy próbują zajmować pozycje pod czwartkowe i piątkowe wydarzenia, jednak wczoraj poznaliśmy bardzo ciekawe dane z dwóch kluczowych gospodarek. Zarówno odczyty z USA, jak i Wielkiej Brytanii, okazały się znakomite.
Zaskakująca metamorfoza GPW
Na rynkach finansowych w USA po szturmie byków w zeszłym tygodniu, a przed wtorkową publikacją miesięcznego raportu z rynku pracy zanosiło się na uspokojenie i wyczekiwanie. Nie można było oczekiwać
Popołudniowy komentarz giełdowy – małe szanse na poprawę nastrojów
Cztery spadkowe sesje na cztery w przypadku niemieckiego DAX, włoskiego FTSE MIB czy hiszpańskiego IBEX, trzy na cztery jeśli chodzi o WIG20 – tak wygląda ten tydzień na europejskim rynku
Spadkowe zakończenie tygodnia (w USA)
Piątkowa sesja kończyła w USA miesiąc, co teoretycznie powinno sprzyjać bykom, ale był to miesiąc tak dobry, że ta data nie miała specjalnego znaczenia. Nawiasem mówiąc pojawiły się tryumfalistyczne wypowiedzi
Popołudniowy komentarz walutowy – niewielkie korekty na rynku
Podczas dzisiejszej sesji zmienność na głównych parach walutowych jest bardzo ograniczona za sprawą pustego kalendarium makroekonomicznego. Zakres ruchu na EURUSD nie przekracza 30 pipsów, a na większą aktywność inwestorów trzeba
0 Comments
Brak komentarzy!
You can be first to comment this post!