Inflacja w USA nieco wyższa od prognoz
Po pierwszym od 2009 roku ujemnym odczycie inflacji w styczniu tego roku, w lutym wskaźnik wraca do 0%. Po wyłączeniu cen energii i żywności miara rośnie do 1,7% r/r, co już niewiele odbiega od tego, do czego dąży Rezerwa Federalna, czyli 2%. Dane miesięczne zyskują po raz pierwszy od 4 miesięcy w ślad za zatrzymaniem spadków cen ropy. Dane są niewielkim wsparciem dla dolara, gdyż zaskakują lekko wobec prognoz i wskazywać mogą na powolny powrót inflacji do celu, czego FOMC potrzebuje, by podnieść stopy.
Łukasz Bugaj
DM BOŚ
Może to Ci się spodoba
Rynek (znów) zignorował dane
Opublikowane wczoraj dane z amerykańskiej gospodarki rozczarowały. Nie znalazło to jednak przełożenia na rynki, gdzie obserwowaliśmy umacniającego się dolara oraz rosnące ceny akcji. Rynek nie zareagował też na lepsze dane
Stabilizacja na złotym po okresie podwyższonej zmienności
Wtorkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi kontynuację wczorajszej stabilizacji kwotowań. Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,1791 PLN za euro, 3,0599 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4113 PLN
Spadki australijskiego dolara
Wtorkową sesję inwestorzy zaczęli wcześnie. Poranek, w przypadku par walutowych z dolarem australijskim, został zdominowany przez niedźwiedzie. Przyczyną było podjęcie przez Bank Rezerw decyzji o obniżce stóp procentowych (szóstej od
Komentarz PLN: PLN wyhamował zwyżki
Początek nowego tygodnia na rynku walutowym przynosi próbę kontynuacji lekkiego osłabienia złotego z piątku. Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,0990 PLN za euro, 3,7762 PLN względem dolara amerykańskiego,
Komentarz PLN: Próba odreagowania na PLN, obligacje w górę na płytkim rynku
Poranny, wtorkowy handel na rynku złotego przynosi próbę dalszego umocnienia polskiej waluty wobec zagranicznych dewiz. Złoty wyceniany jest na rynku następująco: 4,1713 PLN za euro, 3,1074 PLN wobec dolara amerykańskiego
Poranny komentarz giełdowy – Europa pręży muskuły
Poniedziałkowa sesja azjatycka minęła podobnie jak piątkowa na Wall Street. Zarówno na chińskich jak i na japońskim parkiecie zawitała potężna wyprzedaż w końcówce sesji, co całkowicie zniwelowało ponad 1,5% wzrosty,